Brak mi Ciebie.
Tak strasznie żałuję.
Każda noc jest taka sama jak poprzednia..
Leżę z zamkniętymi oczami , potem czekam, aż koszmar połknie mnie i wypluje z powrotem.
Zanurzenie, wynurzenie, powtórka..
Nie mogę zrobić nic, tylko czuć wciąż ten sam dręczący ból piersi i zastanawiać się , kiedy się skończy..
Choć zaczyna do mnie docierać prawda o wieczności..
Ona nie kończy się nigdy..
A ja nigdy nie czułam się bardziej samotna..
Wiecie jak to jest, gdy opuści Was osoba, która była dla Was najważniejsza? Była waszym powietrzem, tlenem.. <3
A najgorzej jest przyjąć do świadomości, że ona nigdy nie wróci? ;c
Może to nie z mojej winy, ale wciąż zadręczam się tym i wbijam do głowy, że to prze ze mnie..
Po części tak...
Po prostu już tego nie wytrzymał .. ;/
Ale dlaczego mnie opuścił ?
Mogliśmy dać sobie razem radę ;o;c
RAZEM MOŻNA WSZYSTKO <3
Mogliśmy razem zdziałać wszystko..
Uciec gdzieś, od tego wszystkiego..
Od tych ludzi...
Tylko JA , TY = MY..
Zatrzymać czas tylko dla nas <3
Nie myślał o mnie ?
Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez Ciebie ...
Jak ja się będę czuć, gdy mnie opuści ? ;c
Już nigdy nie usłyszę tego jego cudownego śmiechu ..
Nie spojrzę w te piękne , niebieskie jak ocean oczy, z których tryskało radością..
To Ty mnie nauczyłeś, jak mam cieszyć się życiem i nie zważać na innych..
To dlaczego to mi zrobiłeś ? ;c
DLACZEGO ?! ;O
Już nie będę mogła się do niego przytulić..
Już nigdy Go nie zobaczę !!! ;c
Zostały mi tylko zdjęcia..
Nie spełnimy naszych marzeń ..
Chcieliśmy wciąć ślub.. Mieć 2 dzieci..
Zamieszkać w pięknym domku , samii..
Pamiętasz ?
Wyobrażaliśmy sobie nas , za kilka lat..
My, dzieci, jeziorko .. <3 ;c
Dlaczego mnie opuściłeś ;c
Mówiłeś "na zawsze razem"
Nie nauczyłeś mnie,jak żyć bez Ciebie ...
Akurat teraz..
Mieliśmy tyle niespełnionych marzeń .. RAZEM..
Byłeś taki młody !
Ja nie wytrzymuję , skarbie <3
Smutek , to uczucie , jakby się tonęło, jak gdyby grzebano Cię w ziemi.
Zanurzam się w wodzie, która ma płowy kolor rozkopanej ziemi..
Każdy oddech dusi...
Nie ma nieczego , czego można by się przytrzymać, niczego w co można by wbić pazury..
Nie ma wyjścia , trzeba odpuścić .. :C
Niall skarbie, niedługo się zbaczymy <3
Kocham Cię<3
Jesteś moim tlenem, powietrzem..
Bez tlenu nie można żyć..
Nie mogę bez Ciebie żyć..
PA <3
Spokamy się zaraz.. tam u góry..
Ostatnia minuta..
sekunda...
CIEMNOŚĆ <3
Jesteśmy już razem ..
NA ZAWSZE <3
// taki smutaśny z Niallem, nie wiem czy kogoś wzruszył, to mój pierwszy , smutny...
Więc.. Ja się szybko wzruszam, więc... :)
niedziela, 30 marca 2014
poniedziałek, 24 marca 2014
#3 IMAGIN:3 WSZYSCY.
Hey, dzis takie tam coś.. xd
Chciała bym , być w takiej sytuacji:)
,,Nigdy nie sądziłam,że moje marzenie się spełni.. do czasu..."
Działo się to w tegoroczne wakacje, które spędzałam w Londynie. Zawsze marzyłam o tym,by tam pojechać. Ze względu,iż jest tam pięknie i mieszkają tam moi najwięksi idole. Jestem ogromną fanką One Direction. Zawsze chciałam ich poznać, spotkać i powiedzieć jak bardzo ich kocham, jak bardzo uwielbiam ich muzykę, ale wiedziałam,że to mało realne.
Spędzam tu już drugi dzień, więc postanowiłam wyjść i pozwiedzać okolicę. Zabrałam telefon, słuchawki i byłam gotowa. Po godzinie zwiedzania, błądziłam ulicami Londynu w poszukiwaniu kawiarni. W słuchawkach rozbrzmiewała piosenka "What makes you beautiful" mojego ulubionego zespołu. Odpisywałam właśnie przyjaciółce na sms'a, nucąc refren piosenki, gdy nagle na kogoś wpadłam. Gdy uniosłam głowę,by ujrzeć osobę,w którą uderzyłam -zaniemówiłam- . Dosłownie kilka centymetrów przede mną stała piątka chłopaków. I to nie zwyczajnych... Byli moim całym życiem, świata po za nimi nie widziałam..
Pierwszy z nich - zielone oczy, słodkie dołeczki z burzą loków na głowie,
Drugi - piękne, czekoladowe oczy i dość spora liczba tatuaży,
Trzeci - wysoki brunet , w bluzce w paski i szelkach,
Czwarty - brunet , o brązowych oczach , w których widać było ,że ma dobre serce:)
Piąty zaś - niebieskooki blondyn, o najpiękniejszym uśmiechu na świecie.
Tak, byli to moi idole...
Zmieszałam się i zaczęłam przepraszać za moją nieuwagę, tłumaczyłam,że szukałam kawiarni , jestem turystką i nie bardzo znam okolicę.. Okazało się,że chłopcy też właśnie wybierali się do jakiejś, tak wyszło,że spędziłam dzień z One Direction. Dali mi autografy, zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia. Było bardzo zabawnie. Przysięgliśmy sobie,że na pewno powtórzymy kiedyś to spotkanie.
Wróciłam do hotelu i wtedy dopiero dotarło do mnie jak spędziłam dzień i z kim. To było niesamowite. Nie zapomnę tego do końca życia. Doszłam do wniosku,że częściej muszę wpadać na ludzi.:)
"Nigdy nie przestawaj wierzyć, marzenia się spełniają,nawet te które są dla Ciebie niemożliwe.."
MAM NADZIEJĘ,ŻE JAKOŚ WYSZŁO:d
Chciała bym , być w takiej sytuacji:)
,,Nigdy nie sądziłam,że moje marzenie się spełni.. do czasu..."
Działo się to w tegoroczne wakacje, które spędzałam w Londynie. Zawsze marzyłam o tym,by tam pojechać. Ze względu,iż jest tam pięknie i mieszkają tam moi najwięksi idole. Jestem ogromną fanką One Direction. Zawsze chciałam ich poznać, spotkać i powiedzieć jak bardzo ich kocham, jak bardzo uwielbiam ich muzykę, ale wiedziałam,że to mało realne.
Spędzam tu już drugi dzień, więc postanowiłam wyjść i pozwiedzać okolicę. Zabrałam telefon, słuchawki i byłam gotowa. Po godzinie zwiedzania, błądziłam ulicami Londynu w poszukiwaniu kawiarni. W słuchawkach rozbrzmiewała piosenka "What makes you beautiful" mojego ulubionego zespołu. Odpisywałam właśnie przyjaciółce na sms'a, nucąc refren piosenki, gdy nagle na kogoś wpadłam. Gdy uniosłam głowę,by ujrzeć osobę,w którą uderzyłam -zaniemówiłam- . Dosłownie kilka centymetrów przede mną stała piątka chłopaków. I to nie zwyczajnych... Byli moim całym życiem, świata po za nimi nie widziałam..
Pierwszy z nich - zielone oczy, słodkie dołeczki z burzą loków na głowie,
Drugi - piękne, czekoladowe oczy i dość spora liczba tatuaży,
Trzeci - wysoki brunet , w bluzce w paski i szelkach,
Czwarty - brunet , o brązowych oczach , w których widać było ,że ma dobre serce:)
Piąty zaś - niebieskooki blondyn, o najpiękniejszym uśmiechu na świecie.
Tak, byli to moi idole...
Zmieszałam się i zaczęłam przepraszać za moją nieuwagę, tłumaczyłam,że szukałam kawiarni , jestem turystką i nie bardzo znam okolicę.. Okazało się,że chłopcy też właśnie wybierali się do jakiejś, tak wyszło,że spędziłam dzień z One Direction. Dali mi autografy, zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia. Było bardzo zabawnie. Przysięgliśmy sobie,że na pewno powtórzymy kiedyś to spotkanie.
Wróciłam do hotelu i wtedy dopiero dotarło do mnie jak spędziłam dzień i z kim. To było niesamowite. Nie zapomnę tego do końca życia. Doszłam do wniosku,że częściej muszę wpadać na ludzi.:)
"Nigdy nie przestawaj wierzyć, marzenia się spełniają,nawet te które są dla Ciebie niemożliwe.."
MAM NADZIEJĘ,ŻE JAKOŚ WYSZŁO:d
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)