sobota, 10 maja 2014

#IMAGIN HARRY - SEN

Budzą Cię promienie słońca, które przedostają się przez okno do Twojego pokoju. Bez złych westchnień wstajesz z uśmiechem na twarzy, ponieważ dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Otóż dzisiaj w Londynie odbywa się premiera filmu "This is Us". Będziesz na niej i zobaczysz swoich idoli! Jesteś strasznie podekscytowana. Jest godzina 8.00, więc masz 8 godzin, a Twoją głowę i tak zaprzątają myśli, że nie zdążysz. Spokojnie udajesz się do kuchni, zjadasz płatki z mlekiem. Następnie poranne bieganie wraz z Twoim pupilem. Mamy godzinę 11.00 , jeszcze 5 godzin. Udajesz się do swojego pokoju, gdzie czytasz kolejny rozdział swojej ulubionej książki, po czym wchodzisz na Facebooka, Twittera i inne. Teraz mamy godzinę 14.00. O boże! Jeszcze 2 godziny. Jeszcze dwie godziny do chwili, w której ujrzysz na własne oczy swojego idola, nie przez ekran telewizora czy komputera, tylko na żywo. Twoim ulubieńcem jest Harry. Te jego bujne, kręcone włosy. Piękne zielone, niczym szmaragdowe oczy. Uśmiech, który rozpromienia cały Twój świat. IDEALNY. Czy da się zakochać w osobie, której nie znamy osobiście? Której nigdy nie widzieliśmy na żywo? Z którą nigdy w życiu, nie zamieniliśmy ani jednego słowa? - Widocznie można. Płaczesz całymi wieczorami i nocami, że nigdy nie zobaczysz Go -  Harrego, a już wg. nie będziesz jego dziewczyną, czy choćby znajomą. To jest straszne i boli. Nie potrafisz sobie tego uświadomić. Ale takie jest życie. W końcu serce nie sługa. Choć w serduszku wciąż masz tę małą nadzieje, że Twoje marzenie się spełni i zostaniesz kiedyś Panią Styles. ahh.. Jak to pięknie brzmi. 
Ubrałaś letnią ,białą koronkową sukienkę przed kolano oraz na wierzch jeansowe bolerko. Na nogi założyłaś białe, niskie Converse i ruszyłaś do samochodu. 
Dojechałaś na miejsce. Byłaś zaskoczona tym, że pojawiło się tam AŻ tyle ludzi, ale w końcu to One Direction. Na miejscu dowiedziałaś się, że, teraz odbędzie się losowanie na spotkanie z chłopcami. Polegało na tym, że losowali pomiędzy ludźmi ,którzy dzisiaj Tweet'owali z tagiem #ThisIsUsPremiere , też wzięłaś w tym udział. Ludzi było tyle, że musiałaś stać gdzieś z tyłu. eh;/ I nici z zobaczenia swoich idoli. Chłopcy właśnie przyjechali, to było amazing. Może i ich nie widziałaś, ale wiedziałaś, że są niedaleko ciebie. Teraz odbędzie się konkurs, chłopcy losują. Wygrały 3 osoby. 
- Pierwszą osobą, która spotka One Direction jest dziewczyna o nicku : @myherooliam , druga, a raczej drugi to @boydirectionerJOHN , a trzecią szczęściarą jest..uwaga ,uwaga - @(twoja nazwa na TT) ! Gratulacje! - powiedzieli. Na początku nie dotarło do Ciebie ,że wywołali Twoją nazwę. Stałaś tam trochę zawiedziona, ale cieszyłaś się, że któreś z Twojej "przyszywanej" rodziny spełni swoje marzenia. Ale potem dotarło do Ciebie, że to ty właśnie masz taką nazwę "...................." . Nie mogłaś uwierzyć. 
- Zwycięzców zapraszamy teraz pod scenę, gdzie zrobią sobie zdjęcia itp. 
Od razu ruszyłaś w tamtą stronę, miałaś łzy w oczach. W końcu tam jesteś. Stałaś jako ostatnia w kolejce. Nadeszła kolej na Ciebie. Jest bardzo duże zamieszanie, więc czekałaś chwilkę. Nie czułaś nic. Takk jakbyś umiarła, to było dziwne. Stałaś jak wryta i patrzyłaś przed siebie. Widziałaś uśmiechniętego po uszy Nialla, Liama, Zayna, Louisa. Każdy się Tobie przyglądał. No i Harry, Twoja miłość. Na żywo jest jeszcze piękniejszy. Te zielone oczy, które mieniły się w słońcu. Miał na sobie czarną koszulę w białe serca oraz czarną marynarkę , wszystko było idealnie dopasowane. Swoje wąskie , czarne rurki. I-D-E-A-Ł!!! W pewnym momencie Wasze spojrzenia się spotkały. I tak jakby czas się zatrzymał. Patrząc sobie w oczy, staliście tak chwilę, wydawałoby się, że wieczność. Po czym zrobiliście sobie wspólne zdjęcie i musiałaś iść. 
Minęły 2 lata. Jest poranek, ten sam dzień, w który spotkałaś swoich idoli. I spełniło się jedno Twoje największe marzenie. Wstałaś również z uśmiechem na twarzy, ubrałaś i udałaś po schodach na dół. Tam czekał na Ciebie Twój narzeczony. Harry. Tak! Nie wierzycie? Ale to prawda. Jednak miłość od pierwszego wejrzenia istnieje. Ten dzień premiery - 20 sierpnia, na zawsze pozostanie w Twojej pamięci, ponieważ to wydarzenie odmieniło Twoje życie na zawsze. Weszłaś do kuchni, po czym słodkim buziakiem powitał Cię Twój ukochany. 
I NAGLE SŁYSZYSZ PORANNY DŹWIĘK, KTÓRY BUDZI CIĘ DO SZKOŁY I PRZERYWA TWÓJ WSPANIAŁY SEN. JESTEŚ STRASZNIE ZŁA. I CHCE CI SIĘ PŁAKAĆ, PONIEWAŻ NIGDY NIE BĘDZIESZ DLA NICH KIMŚ WIĘCEJ, CHOĆBY ZNAJOMĄ, CZY NAWET NIE BĘDZIESZ DLA NICH PRACOWAĆ. TO STRASZNE! :( TY KOCHASZ I TAK BARDZO, A ONI MAJĄ CIĘ ZA JEDNĄ Z WIELU FANEK, GDYBY WIEDZIELI, ŻE PŁACZESZ DZIEŃ I NOC, BO WIESZ ,ŻE NIGDY NIE SPEŁNIĄ SIĘ TWOJE MARZENIA, ŻE TAK SERIO TO PŁACZESZ PRZEZ NICH... GDYBY WIEDZIELI...EHH..:( CZASAMI ŻAŁUJĘ, ŻE ICH POZNAŁAM, A RACZEJ POKOCHAŁAM. ALE NIE W TAKIM SENSIE, PO PROSTU.. BO GDYBY NIE ONI, NIE PŁAKAŁABYM TAK CZĘSTO.. NIE ZAŁAMYWAŁA SIĘ, ŻE NIGDY ICH NIE SPOTKAM. A NAJWAŻNIEJSZE - NIGDY BYM SIĘ NIE ZAKOCHAŁA W KIMŚ, W KIM NIE POWINNAM I KIMŚ ,KTO NIE MA O MNIE POJĘCIA. 
//
mhm.. wiem, zryte :( ale nawet nie wiecie jak ryczałam jak to pisałam.. To jest takie true.. JEJUUUU:(((((((((

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz