On - Brunet, o zniewalającym uśmiechu, fryzurze, zielone niczym szmaragdowe oczy. Uroczy, kochany, miły. Kocha ją najbardziej na świecie. Dla niej zrobiłby wszystko. natomiast jego drugim oczkiem w głowie jest ścigacz. Tak, ściga się. Ona chciała go od tego odciągnąć, bo to niebezpieczne, ale uzależnienie. Z każdym wyścigiem, jest coraz bliżej śmierci.
Wystarczy jeden zły ruch, by wszystko szlak trafił.
Dziś mieli się spotkać.
Ona i On.
Dziewczyna nie mogła się doczekać, była cała w skowronkach.
Ona i On.
Dziewczyna nie mogła się doczekać, była cała w skowronkach.
Kupiła sobie najpiękniejszą sukienkę na świecie, wymalowała się.
WYGLĄDAŁA JAK ÓSMY CUD ŚWIATA.
Zbliża się godzina spotkania.
Pół godziny po.. pewnie ma coś ważnego do zrobienia, zaraz się zjawi.- myślała.
Czekała, czekała, czekała.
Godziny leciały, go nie było. On nie dał żadnego znaku życia.
WYGLĄDAŁA JAK ÓSMY CUD ŚWIATA.
Zbliża się godzina spotkania.
Pół godziny po.. pewnie ma coś ważnego do zrobienia, zaraz się zjawi.- myślała.
Czekała, czekała, czekała.
Godziny leciały, go nie było. On nie dał żadnego znaku życia.
Dziewczyna czekała całą noc, czekając aż zadzwoni. Musiało się coś stać, przecież on nigdy tak nie robił. Traciła zmysły, nie wiedziała co się dzieje z jej "całym światem". Nie odpisywał, nie odbierał..
W końcu telefon się odezwał.
Ona była pełna nadziei.
Choć nie wiedziała, że jej życie zaraz w koszmar się zamieni.
Zamiast niego, słyszy jego siostrę.
To był wyścig, znów brał udział w wyścigu.
Chciał ją jakoś zaskoczyć.
Chciał zarobić parę groszy.
Chciał jej zrobić niespodziankę.
Podczas wyścigu , dawał z siebie wszystko.
Ale jednak coś nie wyszło.
Nikt na razie nie wie, jaki popełnił błąd.
Rozpieprzył siebie , motor i nadzieję na przyszłość.
Ona gdy to usłyszała, nie wierzyła co się dzieje.
Łzy kapały jej po polikach.
Nie docierała do niej ta wiadomość.
Ale teraz stoi pod szpitalem, z nią inni..
Przyjaciele zza wyścigów ,
skowytem silników oddawali hołd .
Jemu.
Temu co w wyścigu stracił wolność.
Ale on nie umarł !
Nie będzie teraz chodził.
Myślał, że ona odejdzie.
Ale dziewczyna pozostała.
Cierpiała, płakała.
Wiedziała,że zawsze będą iść razem ku przeznaczeniu.
///// TAKIE COŚ, w sumie nie wiem czy to imagin, coś co się po części rymuje, czy coś. xd
Ale takie coś mi wyszło.
Siedzę sama w domu, Słucham dołujących piosenek i wyszło "takie coś" .:D
PRZYPOMINAM,ŻE BĘDZIE CZĘŚĆ 2 , ale nie wiem czy dzisiaj..
Postaram się ją wstawić wieczorem, luub teraz :D
Za chwilkę:)
POZDRAWIAM:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz