sobota, 10 maja 2014

#IMAGIN HARRY - SEN

Budzą Cię promienie słońca, które przedostają się przez okno do Twojego pokoju. Bez złych westchnień wstajesz z uśmiechem na twarzy, ponieważ dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Otóż dzisiaj w Londynie odbywa się premiera filmu "This is Us". Będziesz na niej i zobaczysz swoich idoli! Jesteś strasznie podekscytowana. Jest godzina 8.00, więc masz 8 godzin, a Twoją głowę i tak zaprzątają myśli, że nie zdążysz. Spokojnie udajesz się do kuchni, zjadasz płatki z mlekiem. Następnie poranne bieganie wraz z Twoim pupilem. Mamy godzinę 11.00 , jeszcze 5 godzin. Udajesz się do swojego pokoju, gdzie czytasz kolejny rozdział swojej ulubionej książki, po czym wchodzisz na Facebooka, Twittera i inne. Teraz mamy godzinę 14.00. O boże! Jeszcze 2 godziny. Jeszcze dwie godziny do chwili, w której ujrzysz na własne oczy swojego idola, nie przez ekran telewizora czy komputera, tylko na żywo. Twoim ulubieńcem jest Harry. Te jego bujne, kręcone włosy. Piękne zielone, niczym szmaragdowe oczy. Uśmiech, który rozpromienia cały Twój świat. IDEALNY. Czy da się zakochać w osobie, której nie znamy osobiście? Której nigdy nie widzieliśmy na żywo? Z którą nigdy w życiu, nie zamieniliśmy ani jednego słowa? - Widocznie można. Płaczesz całymi wieczorami i nocami, że nigdy nie zobaczysz Go -  Harrego, a już wg. nie będziesz jego dziewczyną, czy choćby znajomą. To jest straszne i boli. Nie potrafisz sobie tego uświadomić. Ale takie jest życie. W końcu serce nie sługa. Choć w serduszku wciąż masz tę małą nadzieje, że Twoje marzenie się spełni i zostaniesz kiedyś Panią Styles. ahh.. Jak to pięknie brzmi. 
Ubrałaś letnią ,białą koronkową sukienkę przed kolano oraz na wierzch jeansowe bolerko. Na nogi założyłaś białe, niskie Converse i ruszyłaś do samochodu. 
Dojechałaś na miejsce. Byłaś zaskoczona tym, że pojawiło się tam AŻ tyle ludzi, ale w końcu to One Direction. Na miejscu dowiedziałaś się, że, teraz odbędzie się losowanie na spotkanie z chłopcami. Polegało na tym, że losowali pomiędzy ludźmi ,którzy dzisiaj Tweet'owali z tagiem #ThisIsUsPremiere , też wzięłaś w tym udział. Ludzi było tyle, że musiałaś stać gdzieś z tyłu. eh;/ I nici z zobaczenia swoich idoli. Chłopcy właśnie przyjechali, to było amazing. Może i ich nie widziałaś, ale wiedziałaś, że są niedaleko ciebie. Teraz odbędzie się konkurs, chłopcy losują. Wygrały 3 osoby. 
- Pierwszą osobą, która spotka One Direction jest dziewczyna o nicku : @myherooliam , druga, a raczej drugi to @boydirectionerJOHN , a trzecią szczęściarą jest..uwaga ,uwaga - @(twoja nazwa na TT) ! Gratulacje! - powiedzieli. Na początku nie dotarło do Ciebie ,że wywołali Twoją nazwę. Stałaś tam trochę zawiedziona, ale cieszyłaś się, że któreś z Twojej "przyszywanej" rodziny spełni swoje marzenia. Ale potem dotarło do Ciebie, że to ty właśnie masz taką nazwę "...................." . Nie mogłaś uwierzyć. 
- Zwycięzców zapraszamy teraz pod scenę, gdzie zrobią sobie zdjęcia itp. 
Od razu ruszyłaś w tamtą stronę, miałaś łzy w oczach. W końcu tam jesteś. Stałaś jako ostatnia w kolejce. Nadeszła kolej na Ciebie. Jest bardzo duże zamieszanie, więc czekałaś chwilkę. Nie czułaś nic. Takk jakbyś umiarła, to było dziwne. Stałaś jak wryta i patrzyłaś przed siebie. Widziałaś uśmiechniętego po uszy Nialla, Liama, Zayna, Louisa. Każdy się Tobie przyglądał. No i Harry, Twoja miłość. Na żywo jest jeszcze piękniejszy. Te zielone oczy, które mieniły się w słońcu. Miał na sobie czarną koszulę w białe serca oraz czarną marynarkę , wszystko było idealnie dopasowane. Swoje wąskie , czarne rurki. I-D-E-A-Ł!!! W pewnym momencie Wasze spojrzenia się spotkały. I tak jakby czas się zatrzymał. Patrząc sobie w oczy, staliście tak chwilę, wydawałoby się, że wieczność. Po czym zrobiliście sobie wspólne zdjęcie i musiałaś iść. 
Minęły 2 lata. Jest poranek, ten sam dzień, w który spotkałaś swoich idoli. I spełniło się jedno Twoje największe marzenie. Wstałaś również z uśmiechem na twarzy, ubrałaś i udałaś po schodach na dół. Tam czekał na Ciebie Twój narzeczony. Harry. Tak! Nie wierzycie? Ale to prawda. Jednak miłość od pierwszego wejrzenia istnieje. Ten dzień premiery - 20 sierpnia, na zawsze pozostanie w Twojej pamięci, ponieważ to wydarzenie odmieniło Twoje życie na zawsze. Weszłaś do kuchni, po czym słodkim buziakiem powitał Cię Twój ukochany. 
I NAGLE SŁYSZYSZ PORANNY DŹWIĘK, KTÓRY BUDZI CIĘ DO SZKOŁY I PRZERYWA TWÓJ WSPANIAŁY SEN. JESTEŚ STRASZNIE ZŁA. I CHCE CI SIĘ PŁAKAĆ, PONIEWAŻ NIGDY NIE BĘDZIESZ DLA NICH KIMŚ WIĘCEJ, CHOĆBY ZNAJOMĄ, CZY NAWET NIE BĘDZIESZ DLA NICH PRACOWAĆ. TO STRASZNE! :( TY KOCHASZ I TAK BARDZO, A ONI MAJĄ CIĘ ZA JEDNĄ Z WIELU FANEK, GDYBY WIEDZIELI, ŻE PŁACZESZ DZIEŃ I NOC, BO WIESZ ,ŻE NIGDY NIE SPEŁNIĄ SIĘ TWOJE MARZENIA, ŻE TAK SERIO TO PŁACZESZ PRZEZ NICH... GDYBY WIEDZIELI...EHH..:( CZASAMI ŻAŁUJĘ, ŻE ICH POZNAŁAM, A RACZEJ POKOCHAŁAM. ALE NIE W TAKIM SENSIE, PO PROSTU.. BO GDYBY NIE ONI, NIE PŁAKAŁABYM TAK CZĘSTO.. NIE ZAŁAMYWAŁA SIĘ, ŻE NIGDY ICH NIE SPOTKAM. A NAJWAŻNIEJSZE - NIGDY BYM SIĘ NIE ZAKOCHAŁA W KIMŚ, W KIM NIE POWINNAM I KIMŚ ,KTO NIE MA O MNIE POJĘCIA. 
//
mhm.. wiem, zryte :( ale nawet nie wiecie jak ryczałam jak to pisałam.. To jest takie true.. JEJUUUU:(((((((((

niedziela, 4 maja 2014

NEWSY! Fanfiction i te sprawy.

USZANOWANKO:)
Dzisiaj piszę tylko i wyłącznie w sprawie fanfiction, który zaczynam pisać:)
Chcę tu podać Wam (pisząc "wam" mam na myśli osoby, które to zobaczą..hmm w sumie nie wiem czy ktoś wg tu zagląda ;/) linka do bloga, na którym będzie tutejszy fanfiction. Na początku chciałam dodawać to tutaj, bo myślałam,że napiszę po prostu kilku partowca.. Lecz stwierdziłam, że to jakoś rozbuduję i spróbuję zrobić z tego bardziej rozwinięte "opowiadanie".
Fanfiction będzie nosił tytuł "Summer love".. Tak wiem, banalne.. chciałam coś innego, ale nic nie wpada mi do głowy.. Może później zmienię nazwę:)
No to tu link - http://summerlove-ff.blogspot.com/
Hm.. chyba nic więcej nie będę pisać..
Tylko zapraszam do czytania:)
Jutro pojawi się pierwszy post, bo dziś już nie dam rady:)
WELCOME <3

sobota, 26 kwietnia 2014

IMAGIN Harry part7 THE END


Spotkajmy się znów, po drugiej stronie..
Nie mogę znieść myśli, że to już koniec..

Ona siedzi na podłodze oglądając fotografię....
Ona wciąż nie może się po tym wszystkim otrząsnąć..
Siedziała w mieszkaniu, w którym kiedyś mieszkała z nim..
Harrym.
Wracają wspomnienia, emocje..
Przychodzi niebo, odpływa ziemia..

Jej głowę wciąż zadręczają myśli, wciąż zadaje sobie pytania..
"Co mam zrobić, co mi pomoże?"
Ona już nie może żyć w takiej samotności..
Nie wyobraża sobie życia z nikim innym , niż z nim.

Mija tyle dni..

DLACZEGO MUSIAŁ ODEJŚĆ KTOŚ TAK KOCHANY?

On , Harry tam jest..
Jego duch stoi obok, patrzy na jej łzy..
Dotyka jej policzka, ale ona nic nie czuje..

Mówi :
Wróciłem do Ciebie, stoję tu, jak dawniej..
Chciałbym Cię przytulić - kocham cię misiu !
Może śmierć zabrała mnie, ale moja duża pozostała.
Obiecałem Ci ,że nigdy nie zostaniesz sama, nigdy cię nie opuszczę. 
A to uczucie, jest zawsze silniejsze od śmierci! 
Nikt nie rozerwie tej więzi!

Ona Go nie może usłyszeć..
Bierze Jego zdjęcie w swoje ręce..
Zaczęła je całować..

On stoi koło niej.
Ona wolnym gestem odwróciła je..
Wzięła długopis i ocierając łzę zaczęła pisać:

Wiem,że to miało być inaczej,
Że to nie Twoja wina.
Że chciałbyś tu być teraz ze mną,
Ale stało się..
Wiem,że niczego łzami nie naprawię.
Ale tak bardzo pragnę z Tobą być,
Kiedy nie ma Ciebie, już nie mam nic. 

Wstała , wzięła kilkanaście tabletek i popiła alkoholem.

On chciał ją powstrzymać, ale był tylko echem...
Krzyczał, ale jego krzyk był nierealny..
Próbował ją złapać, ale był bezradny..

Jej ciało osuwało się powoli na ziemię..
jej oczy gasły, a on tulił ją do siebie.

Zrobiła to by być z ukochanym,
by spotkać Go w nieznanym. 

TERAZ NA ZAWSZE BĘDĄ RAZEM.

/// No to ostatnia część..
MIało byc całkiem inaczej , ale mam inny pomysl i chcialam to jakos zakonczyc, napisalam to terazz. xd
JUTRO POJAWI SIĘ NOWY IMAGIN:) yeah !







IMAGIN Harry part6


I nie mów jej, że zapomnieć ma.
Rozumiem ją, rozumiem jej świat. 

Ona już któryś raz stoi tam..
na cmentarzu..
szukając wspomnień.
Obserwuje tamtych dni gasnących płomień..
Ich piękne chwile.
Wspólne spacery, wyjazdy.
Ich pierwsze spotkanie..
Gdy zaskakiwał ją zawsze od tyłu.
Te pocałunki.
Gdy przytulał ją, gdy było zimno.
ehh..

NIE MA JUŻ I NIE BĘDZIE TEGO WIĘCEJ ! 

Jak rozmawiać z zachodzącym dźwiękiem?
Kto teraz ją wysłucha?
Kto ją zrozumie?
Kto poczuje to, co tylko ona czuje?

GO JUŻ NIE MA ;C 
Nie ma szans, trzeba rozdział zamknąć.
Wszyscy powtarzają jej,że już czas..
znaleźć miłość, ruszyć z miejsca, zacząć kochać..
Ale ona kocha.. JEGO.

Nowa przyszłość , ale inna niż wyśniona.
Plany - kiedyś dziecko, nowe dziecko..
Lecz z kimś innym niż mówiły obietnice..

Ona tak nie może..

Gdy jest ciemno, chłody wiatr..
Ona wraca tam.
Gdzie się wszystko zaczęło.
Widzi jego, widzi siebie jak tamtego dnia..
Przypomina sobie gwiazdy co spadają..
Ale chyba życzeń nie spełniają..
On wtedy powiedział te jakże dwa banalne słowa.
KOCHAM CIĘ!
A wszystko zmieniło się..

Ona tak strasznie tęskni.

Uwierz w to, że nikt tak nagle nie znika.
On wziął parę dni, wolnych od życia.

// no i jest część 6 :D
YEAH  :d
ZARAZ BĘDZIE 7 :d 


IMAGIN Harry part5


Kiedyś obiecałem, że nigdy Cię nie zostawię.
Tylko powiedz, dlaczego.. nie przewidziałem tego.. 

W wiadomościach widziałeś nie raz pewnie.
Wypadek, uderzenie.
I nagle tłum ludzi się zbiera.

Staram się zrozumieć co takiego jest w nas.
Że nie boimy się , wbrew rozsądkowi gnać.
Tylko wierzymy w to,że nam się nie przydarzy. 
A śmierć przyjdzie dopiero, gdy będziemy starzy.

Ona się już dowiedziała..
o wypadku..
Dziewczyna jest koło niego, klęka na ulicy, nad nim pochylona.
On nie wstaje, nie oddycha, nie słyszy próśb .
Ona krzyczy : KOCHAM CIĘ, PROSZĘ WRÓĆ!
Co ona może czuć?
Trudno zrozumieć..

Jak przywrócić życie, kiedy jest za późno? 
Nie da się, choć Anioły są nad nami.
Możemy w nie uwierzyć, ale wciąż jesteśmy sami.. 

On już nie wróci..
Nigdy jej nie dotknie.
Ich wargi, już nigdy nie połączą się w jedność.
Ona już nigdy nie usłyszy jego głosu.
NIC.
A mieli takie piękne plany na przyszłość.
On ją tak bardzo kochał,
planował datę..
Chciał by dziś powiedziała bezgraniczne TAK.
Jedna droga, jedna minuta, jeden zakręt..
Pokrzyżował im wszystkie plany.
Niestety czasu nie cofniemy..

// ehh.. część 4.. TAKA DO DUPY WIEM.. NAPISAŁAM TERAZ NA POCZEKANIU.
WSTAWIĘ DZISIAJ JUŻ CHYBA CAŁE :d
I ZACZYNAM INNE :)

IMAGIN Harry part4

WYPADEK!
On odszedł.
Zostawił ją.
Samotną.
Ale ona o tym jeszcze nie wie..
Mieli tyle wspólnych marzeń.
Co ona teraz zrobi?!

*OCZAMI HARREGO*

Gdybym mógł zatrzymać,
wszystko co przemija.
Wybrałbym nieśmiertelność,
bo nasza miłość przetrwa całą wieczność.


Witaj Skarbie!
Piszę teraz do Ciebie.. z nieba..
Mam ogromną nadzieję,że to przeczytasz.
To nie miało tak być.
Ja nie wiem co wtedy mną prowadziło.
Ja myślałem...że jestem nieśmiertelny.
Ale zapomniałem, że jestem Wam..
Tobie potrzebny..
Pewnie powiesz,że łatwo mi odejść..
bez pożegnania,
bez podania ręki
i
zostawić tych, którzy będą tęsknić.
Ale..

Proszę cię!
Nie miej do mnie żalu!
Stało się.
Znasz mnie przecież - wiesz,że jechałem powoli.
Wybacz mi,że tak głupio skończyłem..
Że to wszystko się tak potoczyło.
Wiem wciąż, że myślisz, że wrócę zaraz do Ciebie.
Nie chciałem by tak się stało.
Przecież mam tam *na ziemi* parę spraw,
przyjaciół. I ciebie o lat.
Chcę codziennie rano podnosić wzrok ,
i widzieć świat, taki jak mi tu zapisano.
Uwierz mi, tu wcale nie jest źle.
Codziennie jestem obok Ciebie, 

Lecz Ty nie widzisz mnie.
Wiedz,
że gdybym mógł dostać życie jeszcze jedno.
Na pewno nie odszedł bym..
Chciałbym ,żebyś sobie wszystko ułożyła..
życie i inne sprawy.
Ale nie wiem,czy będziesz potrafiła.
Będziesz czekać..
Bo jesteś taka jak ja.
Nie chcesz szukać kogoś, kto wypełni Twój świat.
Żyjesz wspomnieniami,
żyjesz tym co było,
żyjesz tym, co się już zakończyło..
NIESTETY.
Choć mieliśmy czasem gorsze dni, wzloty i upadki..
Mam nadzieję,że wierzyłaś w moją miłość.

Powiedz mi ile sił trzeba mieć,żeby takie sytuacje można było znieść?!
Całe życie w jednej chwili traci smak, A nadzieja upada jak płonący wrak. 

Chciałbym,żeby to wszystko okazało się snem..
Żebyś mogła się rano obudzić i ujrzeć mnie.
To dobrze,że życie nie jest wieczne,
Bo wiem, że przyjedziesz do mnie jeszcze.
że się zobaczymy..
KOCHAM CIĘ, HARRY.

///
NO TO WITAM WAS CZĘŚCIĄ 4..
POJAWIĄ SIĘ JESZCZE PRAWDOPODOBNIE 3 CZĘŚCI.! 
JA PŁACZĘ ;C
EHH..
Mam wielką nadzieje, ze jakos wyszlo:D



piątek, 25 kwietnia 2014

IMAGIN Harry part3

Przecież w marzeniach miało być lepiej,
ale my tworzymy świat, w którym ktoś oblicza czas.
Może po drugiej stronie jest lepiej,
Ale my wierzymy wciąż, że nad nami czuwa los.. 

Ona śpi, jest sama.
Wczorajszy wieczór przeżyła na płakaniu..
DLACZEGO?
Oczywiście , cieszyła się,że wszystko się udało..
Ale bolało ją to ,że on musiał tak cierpieć..
Dlaczego im się to stało..

Ten dzień rozpoczął się jak idealny sen..

On jest w domu..
Obudził ją jak nigdy kwiatami i buziakiem.
Ona nie może uwierzyć.
Wita go w szczęściu łzami.
To piękne.
Ten dzień ma naprawić to , co rozkruszało się.

Dwie postacie z jednej opowieści, które pisarz dzieli dopisując wersy. 

Powiedzcie, dlaczego jest tak, że najpiękniejsze chwile życie psuje na siłę?
Dlaczego?!

On musiał pojechać.
Ona znów znów spędzi samotną noc, wierząc,że rano już zobaczy Go..
zobaczy?
hmm..
Pożegnali się, bez słów.
 Tylko kilka słów wyczytanych z zamkniętych ust: Kocham cię, poczekam tu...

Oddech na szkle, serce na pożegnanie smutkiem malowane. 
On odjechał spod jej domu..
Jechał ulicą.
Coraz szybciej by oszukać czas - Ciemna noc zasłaniała strach!
Nie miał zamiaru zwolnić.
Harry..
Chciałby być teraz przy niej..
Blisko..
On chce przy niej żyć, umierać.
On wie,że gdyby coś stało oddałby za nią życie.
Jak mógł jej nie docenić.
Drwił.
Słysząc coś się zmienia.
Nie zasłużyła na taki chłód.
On naprawiłby to.
Gdyby tylko mógł.

Ile razy Bóg może dawać szanse?
Ile razy śmierć może przegrać walkę? 

Przeznaczenie, czy najwiekszy dług, jak dziś przypomniał sobie Bóg..

// EHHH.. CZĘŚĆ 3. Jutro pojawi się dalsza część.
SŁUCHAŁAM KONFERENCJI W KOLUMBII.. NIALL SIĘ WCIĄŻ ŚMIAŁ.
HARRY TEN ZACHRYPNIĘTY GŁOS. OMG <3
I WG. PORYCZAŁAM SIĘ.
TU ŁAPAJCIE ICH ZDJĘCIE PRZED CHWILĄ. :)
Pozdrowionka!
















IMGAIN Harry part2

     Oni mogą żyć, ale tylko razem. 
Nie rozdzielaj ich, nie odzieraj z marzeń.
Muszą ciągle iść na granicy tchnienia,
cienka linia określa sens ich istnienia. 

Jego życie się zatrzymało.
Wraz z wypadkiem , opuściły go wszelkie marzenia.
Zostały tylko ciągle szare dni i odległe wspomnienia.
Dziewczyna wciąż z nim jest.
Nigdy Go nie zostawi.
Wspiera go jak tylko może.
Ona wierzy ,że on się nie podda.
Miłość nie pozwala rezygnować.
Robii wszystko,żeby ciągle miał nadzieje na lepsze jutro.
Wciąż szepcze mu "Zobaczysz w końcu będzie lepiej"Ona musi żyć z nim, i szukać pomocy, bez niego nie wyobraża sobie życia.
Gdy on usypia, ona walczy w nocy.
Nagle niespodziewana wiadomość.

JEST NADZIEJA !

Nagle stąd ni zowąd zaświeciło się światełko w tunelu.
Jakby Bóg zszedł z nieba i wskazał drogę po wolność.
ZABIEG.
Trudny zabieg, za wielką cenę,
brak pieniędzy , odbiera nadzieję.
Ale od czego ma się prawdziwych przyjaciół.
Silniki zamilkły.
Sprzedane gdzieś.
Zrobili to, by kupić jego szczęście.

Tylko przyjaciele, wiedzą jak życie jest cenne. 


Nerwy zjadają ich od środka.
Ona wraz z przyjaciółmi nie chcą spać.
Wciąż czekają w niepewności.
Czy wszystko wyjdzie?
Czy będzie mógł spełniać swoje marzenia?
Anioł Stróż dawno odszedł w bezsilności.

Tamta chwila wraca echem!
Udało się !
Wszyscy są szczęśliwi. !
Jutro on obudzi się i będzie tylko lepiej.
Minie trochę czasu i wróci tam skąd przyszedł.

Chyba ktoś na górze chciał, by z tego wyszedł. 
Już jest wszystko okey.
Są razem.
Ona nie opuściła Go nigdy.
Teraz mijają świat kilometr za kilometrem.
Znowu pędzę gdzieś niesieni przez powietrze .

Oni wygrali z życiem, ale wciąż grają z nim dalej.
Pokonali los, bo trzymali się razem. 

// YEAH ! Tak oto, pojawiła się część druga !
ALE TO NIE KONIEC !
Pojawi się 3, jak i może 4, 5. nie wiem jeszcze..
I może też wstawię ją dzisiaj ! :)
I znów wyszło mi "takie coś" . dziwne coś. ;/
ehh..




IMAGIN Harry part1

Ona - piękna brunetka, czekoladowe oczy, najpiękniejszy uśmiech, kocha Go<3 ma największe szczęście przy sobie, ma GO. Cieszy się życiem, nie zważa na zdanie innych. Póki ma Go, nie obchodzi ją nic. JEST SZCZĘŚLIWA.
On - Brunet, o zniewalającym uśmiechu, fryzurze, zielone niczym szmaragdowe oczy. Uroczy, kochany, miły. Kocha ją najbardziej na świecie. Dla niej zrobiłby wszystko. natomiast jego drugim oczkiem w głowie jest ścigacz. Tak, ściga się. Ona chciała go od tego odciągnąć, bo to niebezpieczne, ale uzależnienie. Z każdym wyścigiem, jest coraz bliżej śmierci.

  Wystarczy jeden zły ruch, by wszystko szlak trafił.

Dziś mieli się spotkać.
Ona i On.
Dziewczyna nie mogła się doczekać, była cała w skowronkach. 
Kupiła sobie najpiękniejszą sukienkę na świecie, wymalowała się.
WYGLĄDAŁA JAK ÓSMY CUD ŚWIATA.
Zbliża się godzina spotkania.
Pół godziny po.. pewnie ma coś ważnego do zrobienia, zaraz się zjawi.- myślała.
Czekała, czekała, czekała.
Godziny leciały, go nie było. On nie dał żadnego znaku życia. 
Dziewczyna czekała całą noc, czekając aż zadzwoni. Musiało się coś stać, przecież on nigdy tak nie robił. Traciła zmysły, nie wiedziała co się dzieje z jej "całym światem". Nie odpisywał, nie odbierał.. 
W końcu telefon się odezwał. 
Ona była pełna nadziei. 
         
   Choć nie wiedziała, że jej życie zaraz w koszmar się zamieni. 
Zamiast niego, słyszy jego siostrę.
To był wyścig, znów brał udział w wyścigu.
Chciał ją jakoś zaskoczyć.
Chciał zarobić parę groszy.
Chciał jej zrobić niespodziankę.
Podczas wyścigu , dawał z siebie wszystko.
Ale jednak coś nie wyszło.
Nikt na razie nie wie, jaki popełnił błąd.
Rozpieprzył siebie , motor i nadzieję na przyszłość.
Ona gdy to usłyszała, nie wierzyła co się dzieje.
Łzy kapały jej po polikach.
Nie docierała do niej ta wiadomość.
Ale teraz stoi pod szpitalem, z nią inni..
Przyjaciele zza wyścigów ,
skowytem silników oddawali hołd .
Jemu.
Temu co w wyścigu stracił wolność.
Ale on nie umarł !
Nie będzie teraz chodził.
Myślał, że ona odejdzie.
Ale dziewczyna pozostała.
Cierpiała, płakała.
Wiedziała,że zawsze będą iść razem ku przeznaczeniu.

///// TAKIE COŚ, w sumie nie wiem czy to imagin, coś co się po części rymuje, czy coś. xd
Ale takie coś mi wyszło.
Siedzę sama w domu, Słucham dołujących piosenek i wyszło "takie coś" .:D
PRZYPOMINAM,ŻE BĘDZIE CZĘŚĆ 2 , ale nie wiem czy dzisiaj..
Postaram się ją wstawić wieczorem, luub teraz :D
Za chwilkę:)
POZDRAWIAM:)



wtorek, 22 kwietnia 2014

Fanfiction, small information, imagin i te sprawy:D

Hej, informuję,iż dzisiaj pojawi się imagin.. Jeszcze rozważam, na tym czy ma być smutny, czy też wesoły? Plany miałam na smutnego, ale zobaczymy:)
Mam propozycję:)
Ponieważ mam pomysł na opowiadanie (fanfiction) , ale nie wiem, czy ktoś by to czytał. hm..
Rozważam teraz tę decyzję.
Naczytałam się wielu fanfiction, oraz imaginów i mam pomysł na własny.:)
Z tego co się naczytałam, to PRAWIE każdy fanfiction był o tym,że ona -cicha dziewczyna, czasami wyśmiewana, cicha i wg.. czasami też normalna, po prostu dzieczyna, a on - zły, w sesie ćpanie, palenie, milion tatuaży, precing, itp.. on twierdzi,że ona jest już jego, chcę ją tylko wykorzystać "we wiadomych celach' no i ten teges.. potem się zakochują w sobie i wg. Miłość zakazana, bo oni z dwóch różnych światów. itp.. mają wzloty i upadki.. itp.itd. nie będę pisać dalej, bo chodziło m.in. o to,że ON , zawsze jest zrobiony za tego "złego" :) [dużo się o Harrym właśnie naczytałam] nie spotkałam się z fanfictionem , gdzie ON , byłby normalny. :)
Mój miałby być trochę inny.. trochę bardzo inny xd :) byłoby to całkiem przeciwieństwo.:)
Wiem,że teraz nie możecie stwierdzić tak na "hop-siup" czy będziecie czytać, bo nawet nie określiłam o czym dokładnie będzie :D "mądra ja" :D
no więc, to tylko uprzedzenie..
Wstawię później, jakiś wstęp, czy coś na temat tego fanfiction i stwierdzicie, czy ma to sens pisanie Go, czy nie:) i czy kogokolwiek by zaciekawił:)
pozdrawiam, mam nadzieję ,że święta minęły Wam ciepło, mile w rodzinnym gronie;) i wczorajszy dzień nie był za "mokry" :p
Jeszcze raz powiadamiam o dzisiejszym imaginie, który się pojawi, i jeszcze raz gorąco pozdrawiam ^^

środa, 16 kwietnia 2014

Niall, BĘDĘ CZEKAĆ. SMUTNY:)

                                         Tamten dzień, rozdzielił nas na zawsze..
                                         Tamten dzień, oszukał moją wyobraźnię..
                                         Jeden ruch, rozdzielił nas na wieki..
                                        Jeden gest, był niepotrzebny, nie zaprzeczysz..
Jedna chwila, moment by mój cały świat legł w gruzach..

Sobota. Kiedyś pewnie cały wieczór spędziłabym na przesiadywaniu przed laptopem, oglądaniu komedii romantycznych przy czym popłakałabym się za wszystkie czasy i zajadaniem słodyczy.. Ale nie teraz.. Teraz wszystko się zmieniło, mój świat nabrał kolorów.. Dzięki niemu. Poznaliśmy się w clubie karaoke dzięki mojej przyjaciółce pięć miesięcy temu. Kiedyś zabiłabym ją, za zabranie mnie w to miejsce, ale teraz będę dziękować jej za to całe życie. Ten wieczór. Śpiewaliśmy razem cudną, romantyczną piosenkę. On jest najlepszym co mnie w życiu spotkało. Nie wyobrażam sobie życia bez niego , nie wyobrażam sobie,żeby ktoś zajął jego miejsce. Dziś, jak zawsze mieliśmy wybrać się na imprezę lub do Clubu Karaoke, lecz On się sprzeciwił. Powiadomił mnie,że się źle czuje. Chciałam Go odwiedzić, mówiłam mu,że moglibyśmy obejrzeć coś u niego,że te spotkania nie są aż takie ważne, że możemy zostać w domu. Strasznie bałam się o niego.. Bo mogło to być coś poważnego. On gorączkę traktuje jak zwykły jednodniowy objaw, tak jak ból brzucha,czy coś...więc.. Ale po jego wielu przekonaniach, zgodziłam się.. Był strasznie nachalny, jakby coś ukrywał, był jakiś inny..dziwny.. Martwiłam się o niego.. 
Zbliżała się godzina 20:00 miałam zamiar, wziąć się za czytanie książki, którą ostatnio wypożyczyłam "saga Zmierzch", gdy nagle przerwał mi tę czynność wibrujący telefon.. Sięgnęłam po niego i ujrzałam sms'a od niego "hey, możemy spotkać się w parku za 15min? Proszę.Niall xx"
Zgodziłam się. Byłam lekko zdziwiona,że nic mu nie jest, dobrze się już czuje? Może coś się stało.. hm.. oczekuje najgorszego. Ogarnęłam się, zarzuciłam na siebie kurtkę, na nogi założyłam białe trampki i ruszyłam. Po 10 minutach, byłam już na miejscu. Usiadłam na ławce i czekałam. Po kilku minutach, ujrzałam w dali Twoją sylwetkę. Miałeś na sobie białe trampki, jasne jeans'y , różowy T-Shirt i przewiewną kurtkę, jego włosy opadały na jego czoło, a te niebieskie, niczym ocean oczy, mieniły się w blasku księżyca. IDEAŁ. Wstałam. Podszedłeś do mnie i zacząłeś, tę jakże straszną dla mnie rozmowę. 
N- Hej.. Muszę Ci coś powiedzieć.. Nie chcę Cię zranić, ale nie chcę też żyć w kłamstwie. Tylko nie zrozum mnie źle,że Cię nie kochałem czy coś, ale poznałem kogoś. I ta osoba wciąż jest w mojej głowie.. Byłaś najlepszym co mnie spotkało, pocieszałaś mnie, dałaś mi to czego oczekiwałem. Byłaś, jesteś, będziesz idealna. Ale serce nie sługa. Mam nadzieję,że mnie zrozumiesz. Z nami koniec, pokochałem ją. Ale nigdy o Tobie nie zapomnę. Pamiętaj. Byłaś moją pierwszą, prawdziwą miłością. Nauczyłaś mnie jak to jest kochać, tęsknić. Ale nie będziemy razem z "przymusu". Skoro kocham kogoś innego, nie mogę siebie okłamywać i Ciebie. W sumie, nie chciałem tego tak zakańczać, ale jak już mówiłem, serce nie sługa. - powiedział. a mój świat legł w gruzach. Czyli on mnie nie kocha? Co się stało? z nami? Już nie ma nas. patrzałam w jego oczy, a łzy spływały mi po polikach, nie zwracając uwagi, na jego piękne, a zarazem smutne słowa, które mówił przed chwilą powiedziałam. 
[T.I] - Czy możesz zrobić ostatnią rzecz dla mnie? 
N- Oczywiście, ale nie chcę żebyś płakała. 
[T.I] - przytul mnie, najmocniej na świecie. Tak, jakby jutro miałby skończyć się świat. Proszę.. Chcę Cię zapamiętać, przytulić.. ostatni raz. 
Chłopak przytulił mnie, po czym zostawił mnie i odszedł. Ja zostałam tam, usiadłam na ławce i dopiero wtedy dotarło do mnie co się właśnie przed chwilą stało. ZOSTAŁAM SAMA. 
Wciąż zadawałam sobie pytania, DLACZEGO? Mówił mi ,że nie da mi odejść, a sam odszedł. Obiecał na zawsze.. Co się stało z tymi obietnicami? Czy one dla Niego nic nie znaczyły? 
                               
                                  Ludzie ranią tak mocno, jak ich kochasz.

Tak bardzo Go kochałam, załamałam się.. Problem tkwi w tym,że ja wszystko bardzo czuje. Przywiązałam się do niego. Miałam marzenia. Wyobrażałam sobie nas za kilka lat. Razem. Wspólny dom. Teraz osobno. co się stało z tą zakochaną parą? 
Minęło kilka dni, widzę Go codziennie, wciąż jest idealny, jest szczęśliwy, ale nie ze mną. 
Choć tak bardzo mnie zranił, zawsze będzie dla mnie osobą, dla której w jednym momencie rzuciłabym wszystko, oddałabym mu ostatni oddech. Idę przesz park, boli mnie gdy widzę szczęśliwe pary, mogłabym tak też z Niallem, ale Nas już nie ma. Wciąż nie mogę wbić sobie tego do głowy. 
                                  Co w nim lubiłaś? - Lubiłam jego głos,kiedy mówił,że mnie kocha. 

Wiem,że ta dziewczyna ma największy skarb na świecie. W środku wciąż mam tę małą nadzieję, że jeszcze będziemy razem, ale to tylko mała, głupia nadzieja. ;c Zrozum,że nikt mi Go nie może zastąpić. Codziennie patrzę na Twoje zdjęcie i najpierw szczerze się uśmiecham, po czym się rozklejam, bo nie mogę z Tobą już być. Wiem, że tego nie chciałeś, wiem też ,że nie chciałbyś, żebym teraz płakała. Wiem,że tam w środku, w Twoim serduszku, jest jeszcze jakaś mała cząstka mnie. Płaczę z tęsknoty za nim. Po kilku strasznych tygodniach, udałam się do klubu karaoke. Znów wróciły wspomnienia, nasze codzienne spotkania, pierwsze spotkanie. Wyznanie miłości, nasz wspólny występ. WSZYSTKO DZIAŁO SIĘ PRAKTYCZNIE TUTAJ.
Weszłam na scenę, dawno nie śpiewałam. Prowadzący puścił podkład, a ja zaczęłam śpiewać.                                                  
                                          Tamten dzień, rozdzielił nas na zawsze
                                         Tamten dzień, oszukał moją wyobraźnię. 
                                         Jeden ruch, rozdzielił nas na wieki,
                                         Jeden gest, był nie potrzebny, nie zaprzeczysz. 

Tę piosenkę śpiewałam z myślą o nim. Wciąż nie wiedziałam,dlaczego to się skończyło. 


                                          Dziś, przeklinam każdą z chwil, w których wywołałam łzy.                                          Żałuję moich słów, które zadały Ci ból,
                                          Nieważne jest już nic, gdy nie mogę z Tobą być. 
                                         Nieważny cały świat, gdy bez Ciebie żyć tu mam.
                                         Bez Ciebie nie mam gdzie podążać w moim śnie.
                                         Bez Ciebie jest mi źle, wszystko staje się tłem.
                                         Podążać z Tobą chcę, jednak ciągle boję się.
                                        Wykonać pierwszy ruch, by odzyskać Cię znów.

                                         
  Tamten dzień, rozdzielił nas na zawsze
                                         Tamten dzień, oszukał moją wyobraźnię. 
                                         Jeden ruch, rozdzielił nas na wieki,
                                         Jeden gest, był nie potrzebny, nie zaprzeczysz. 
    
Ostatnie zdania piosenki powiedziałam cichym głosem, łkając. tak, popłakałam się. Ta piosnek przypomina mi o nim, nasze wspólne chwile.
             
                 
WIEM,ŻE  NADEJDZIE TEN DZIEŃ, W KTÓRYM SPEŁNI SIĘ MÓJ SEN
                  W KTÓRYM BĘDZIE ZNOWU TAK, JAKBY NARODZIŁ SIĘ SWIAT.
                  NA NOWO BĘDĘ KRAŚĆ TWYCH OCZU JASNY BLASK.
                  NA NOWO BĘDĘ CI UPIĘKSZAĆ KAŻDĄ Z CHWIL...
                 
                  Moja tęsknota za Tobą, rozrywa mi serce. Dlaczego nie widzisz, jak wciąż bardzo Cię kocham? -
dodałam, już kompletnie rozklejona. Publiczność krzyczała i biła mi brawa. uśmiechnęłam się lekko, po czym znów zaniosłam się płaczem. Spojrzałam na widownię. Ujrzałam tam coś, czego nie powinnam. CIEBIE. Stałeś tam i patrzyłeś na mnie. Oczy miałeś zaszklone. Nie wiem co sobie myślałeś, czy zrozumiałeś ,że nie powinieneś tego zrobić, czy co. Nie mam pojęcia, co Cię wzruszyło. Cieszę się z tego,że wiesz ,że było to o Tobie. Spojrzałam na Ciebie, nasze spojrzenia się spotkały. Lecz po chwili dołączyła do Ciebie Twoja nowa dziewczyna. Ta , która zabrała mi Ciebie, skradła Twoje serce. Odszedłeś, ale odwróciłeś jeszcze wzrok, i spojrzałeś na mnie. Wyczytałam z tego spojrzenia " WRÓCĘ, OBIECUJĘ" Ale nie mam pojęcia. Nie nastawiam się na nic. Nie chcę mieć ślepego nastawienia. Wątpię w to,że wrócisz, ale wciąż będę małą tę małą nadzieję,że ... 
                  Kiedyś nasze wspólne marzenia się spełnią, kiedy ja będę mogła sprawiać,że                                           będziesz szczęśliwy, że będziemy już razem NA ZAWSZE. BĘDĘ CZEKAĆ. 
///
TAA, WIEM. DO KITU. TAKI BEZSENSU, ALE NAPISAŁAM GO TERAZ, NA SZYBKO.. KOMPLETNIE MI NIE WYSZEDŁ. PRZEPRASZAM:)
JAK DAM RADĘ, DODAM JESZCZE DZIŚ COŚ. PLANUJĘ JAK NA RAZIE JESZCZE 2. OCZYWIŚCIE SMUTNE:) NIE WIEM DLACZEGO JE PISZĘ, ALE PRZYZNAJĘ ZA KAŻDYM RAZEM PŁACZĘ. ;c POZDRAWIAM:)

  


small information:)

USZANOWANKO:)
Po jakże dłuuuuuuuuugieeejj przerwie, witam ponownie:)
Otóż dzisiaj pojawią się 2 imaginy !:)
Prawdopodobnie oba będą o tematyce smutnej.. nie wiem.. takie mi się lepiej pisze :):c
ale może zrobię jeden z szczęśliwym zakończeniem:) xd
no..
I prawdopodobnie jeden będzie o Harrym, a drugi Niallu:)
                                                                                    POZDRAWIAM!:*

niedziela, 6 kwietnia 2014

Niall HAPPY END

Kolejna kłótnia..
Kolejny upadek..
Kolejna rana..
Kolejne zbędne słowa..
Kolejna nie potrzebna złość...
Kolejny krzyk..
Jak zwykle o drobnostkę..
Dlaczego ? Dlaczego, akurat u nas musi się tak psuć..
Jesteśmy ze sobą od... praktycznie od zawsze.. W dzieciństwie się znaliśmy, potem nierozłączna przyjaźń, aż w końcu zrodziło się to w miłość..
BYŁO WRĘCZ IDEALNIE..
Wszyscy zawsze nas podziwiali..
Byliśmy nie rozłączni..
Nie kłóciliśmy się, nawet nie droczyliśmy.
NIC..
To był związek, jak z bajki, jak ze snu.. aż niemożliwe..
Właśnie.. niemożliwe.. może to sen? bajka?
Wszystko co dobre, kiedyś się kończy..
Każdy dziwił się.. byliśmy tak strasznie w sobie zakochani..
świata po za sobą nie widzieliśmy..
ZAWSZE RAZEM..
Więc co się stało?
Czy nasza miłość wygasła?
Po tylu latach?
Moja na pewno nie.. ale jego..
Może już mu się znudziłam?
Może poznał kogoś..
hm...
Godzina 5.00.. Leżę tak od wczoraj, od naszej kolejnej kłótni..
Myślę..
O czym ?
o życiu, o tym czy on wciąż mnie kocha.. Dlaczego akurat u nas tak się dzieje? Co się stało z tą dwójką zakochanych,którzy potrafili by za siebie oddać życie.. Którzy mogli patrzeć sobie w oczy godzinami i obdarowywać słodkimi komplementami.. CO SIĘ STAŁO DO CHOLERY ?!
Moje rozmyślenia przerwał odgłos otwierających się drzwi... Spojrzałam, kto był moim gościem..
Stał tam ON..Człowiek, który skradł mi serce. NIALL:) Był bez koszulki.. Włosy miał potargane.. A w jego oczach można było ujrzeć SMUTEK, ŻAL, ROZPACZ, MIŁOŚĆ (?!). można było ujrzeć, że czuje ból.. że czegoś żałuje.. spojrzał na mnie, chyba nie chciał zobaczyć mnie "nie śpiącej" xd.
- och.. nie śpisz.. myślałem,że... y.. ja już pójdę.. - powiedział cicho.. był strasznie speszony..
- Nie nie śpię, nie spałam całą noc.. nic się nie stało.. chodź, siadaj.. - zrobiłam mu miejsce koło siebie. Chłopak obrócił się i zajął miejsce.. Czuliśmy się w swoim towarzystwie jak obcy ludzie.. Jak to możliwe? Mieszkamy ze sobą od dobrych kilku lat..  Nastała niezręczna cisza.. Postanowiłam ją przerwać..
- Dlaczego tu przyszedłeś? I dlaczego wolałbyś , bym spała? - zapytałam, byłam ciekawa..
- ee. no bo.. y..zawsze w nocy przychodzę do Ciebie i patrzę jak spisz.. em.. no.. - powiedział, był bardzo zawstydzony..
Ta odpowiedź mnie zamurowała.On zawsze tu przychodził, patrzył jak śpię.. dlaczego? wciąż nurtowało mnie to pytanie.
- Dlaczego, dlaczego przychodziłeś tu i patrzyłeś jak śpię? - Niall cały czas patrzał w prost na mnie, więc odwzajemniłam to.. Jego oczy strasznie się szkliły.. Chciał płakać? Mój NIall, nieustraszony , chciał płakać?! Jego oczy nabrały pięknego koloru <3 Patrzył tak w moje oczy i patrzył.. MYŚLAŁ.. Chciałabym wiedzieć o czym. W końcu..odezwał się.
- Uwielbiam patrzeć jak śpisz, a szczególnie jak śni Ci się coś miłego i na Twojej twarzyczce pojawia się uśmiech. Wtedy i moje kąciki ust unoszą się ku górze.. Wtedy jesteś taka szczęśliwa, w swoim świecie.. A ze mną? W dzień ze mną, nie jesteś taka.. chciałbym wiedzieć co Ci się śni..Wiesz dlaczego? Bo widzę,że wtedy jesteś wniebowzięta, chciałbym Ci to zapewnić.. wiem,że jest to "lepsze" ode mnie, dzięki temu jesteś szczęśliwa.  Widzę,że się ze mną męczysz.. Chcesz odejść. Spokojnie, jakoś przeżyję.. zaraz, zaraz.. nie przeżyję.. Ale jeżeli będę wiedział,że be ze mnie jesteś szczęśliwa... Twoje szczęście przytrzyma mnie przy życiu..Ale KOCHAM CIĘ, KOCHAM<3  - łzy ciekły mu po polikach.. nie mogłam uwierzyć, co on wg. gada. o boże.. myślał,że chcę go opuścić..
uniosłam rękę i starłam mu łzy, powiem Wam,że ja też zaczęłam płakać..
- Niall, jak możesz o takim czymś myśleć? Ja Ciebie nigdy nie miałam zamiaru opuścić i nie mam.. To ja myślałam,że kogoś masz, że Twoje uczucie wobec mnie wygasło.. boże.. A wiesz co mi się śni ? Ty , ja.. MY .. Ale szczęśliwi, tak jak kiedyś.. A teraz ?! Chciałabym by było jak dawniej, NIall ja Cię tak kocham, kocham kocham ku*wa.. - rozkleiłam się do końca, on tylko wyciągnął ręce i przytulił się do mnie.. Tak bardzo mi tego brakowało..
- A ja myślałem,że już mnie nie kochasz .. - chciał coś jeszcze powiedzieć, ale mu przerwałam.
- Niall, jak mogłeś tak nawet myśleć? Zakochałam się w Twoich oczach, gdy tak na mnie patrzałeś. Zakochałam się w Twych ustach, gdy mnie czule całowałeś.. Zakochałam się w Twych ramionach, gdy mnie nimi obejmowałeś.... Kocham cię i nie przestanę.. Chciałabym,żebyśmy byli tacy jak kiedyś. tak cholernie w sobie zakochani i szczęśliwi.. A teraz?! To przez te wszystkie bezsensowne kłótnie.. strasznie się od siebie oddaliliśmy..
- och.. Tak , strasznie rozdzieliły.. Ale dały też do myślenia.. To dzięki nim, do mnie dotarło,że mógłbym Cię stracić.. A nie chciałbym tego.
Spojrzałam na niego i w odpowiedzi obdarzyłam go buziakiem.. Wtem zasnęliśmy wtuleni w siebie..
                                " BO KŁÓTNIE SĄ PO TO, ŻEBYŚMY, UŚWIADOMILI
                                  SOBIE ILE DLA NAS ZNACZY TA DRUGA OSOBA" 

// NIE NIE NIE ! Ten imagin, to porażka.. nie miał taki wyjść. ale zaczęłam kilka dni temu, potem zapomniałam o tym i jak dziś chciałam go dokończyć, to zupełnie wyleciało mi z głowy, co chciałam dalej napisać.. więc.. wiem, nic się nie klei do siebie, ale musiałam to jakoś teraz zakończyć :D sory, następne będą lepsze :) Proszę o komentarze z opinią.. Zależy mi na tym, bo nie mam pojęcia czy wg dalej pisać imaginy, skoro nikt ich nie miałby czytać, do la kogo w sumie je pisze ? dla siebie? Więc prosze o jakiś znak życia :)
             

niedziela, 30 marca 2014

SMUTNE NIALL

Brak mi Ciebie.
Tak strasznie żałuję.

Każda noc jest taka sama jak poprzednia..
Leżę z zamkniętymi oczami , potem czekam, aż koszmar połknie mnie i wypluje z powrotem.
Zanurzenie, wynurzenie, powtórka..
Nie mogę zrobić nic, tylko czuć wciąż ten sam dręczący ból piersi i zastanawiać się , kiedy się skończy..
Choć zaczyna do mnie docierać prawda o wieczności..
Ona nie kończy się nigdy..
A ja nigdy nie czułam się bardziej samotna.. 

Wiecie jak to jest, gdy opuści Was osoba, która była dla Was najważniejsza? Była waszym powietrzem, tlenem.. <3
A najgorzej jest przyjąć do świadomości, że ona nigdy nie wróci? ;c
Może to nie z mojej winy, ale wciąż zadręczam się tym i wbijam do głowy, że to prze ze mnie..
Po części tak...
Po prostu już tego nie wytrzymał .. ;/
Ale dlaczego mnie opuścił ?
Mogliśmy dać sobie razem radę ;o;c
RAZEM MOŻNA WSZYSTKO <3
Mogliśmy razem zdziałać wszystko..
Uciec gdzieś, od tego wszystkiego..
Od tych ludzi...
Tylko JA , TY = MY..
Zatrzymać czas tylko dla nas <3
Nie myślał o mnie ?

                                       Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez Ciebie ...

Jak ja się będę czuć, gdy mnie opuści ? ;c
Już nigdy nie usłyszę tego jego cudownego śmiechu ..
Nie spojrzę w te piękne , niebieskie jak ocean oczy, z których tryskało radością..
To Ty mnie nauczyłeś, jak mam cieszyć się życiem i nie zważać na innych..
To dlaczego to mi zrobiłeś ? ;c
DLACZEGO ?! ;O
Już nie będę mogła się do niego przytulić..
Już nigdy Go nie zobaczę !!! ;c
Zostały mi tylko zdjęcia..
Nie spełnimy naszych marzeń ..
Chcieliśmy wciąć ślub.. Mieć 2 dzieci..
Zamieszkać w pięknym domku , samii..
Pamiętasz ?
Wyobrażaliśmy sobie nas , za kilka lat..
My, dzieci, jeziorko .. <3 ;c
Dlaczego mnie opuściłeś ;c
Mówiłeś "na zawsze razem"
                                           Nie nauczyłeś mnie,jak żyć bez Ciebie ...
Akurat teraz..
Mieliśmy tyle niespełnionych marzeń .. RAZEM..
Byłeś taki młody !
Ja nie wytrzymuję , skarbie <3

                  Smutek , to uczucie , jakby się tonęło, jak gdyby grzebano Cię w ziemi.
                 Zanurzam się w wodzie, która ma płowy kolor rozkopanej ziemi..
                 Każdy oddech dusi...
                 Nie ma nieczego , czego można by się przytrzymać, niczego w co można by wbić pazury..
                Nie ma wyjścia , trzeba odpuścić .. :C 

Niall skarbie, niedługo się zbaczymy <3
Kocham Cię<3
Jesteś moim tlenem, powietrzem..
Bez tlenu nie można żyć..
Nie mogę bez Ciebie żyć..
PA <3
Spokamy się zaraz.. tam u góry..
Ostatnia minuta..
sekunda...
CIEMNOŚĆ <3
Jesteśmy już razem ..
NA ZAWSZE <3

// taki smutaśny z Niallem, nie wiem czy kogoś wzruszył, to mój pierwszy , smutny...
Więc.. Ja się szybko wzruszam, więc... :)

poniedziałek, 24 marca 2014

#3 IMAGIN:3 WSZYSCY.

Hey, dzis takie tam coś.. xd
Chciała bym , być w takiej sytuacji:)

                                      ,,Nigdy nie sądziłam,że moje marzenie się spełni.. do czasu..." 

                  Działo się to w tegoroczne wakacje, które spędzałam w Londynie. Zawsze marzyłam o tym,by tam pojechać. Ze względu,iż jest tam pięknie i mieszkają tam moi najwięksi idole. Jestem ogromną fanką One Direction. Zawsze chciałam ich poznać, spotkać i powiedzieć jak bardzo ich kocham, jak bardzo uwielbiam ich muzykę, ale wiedziałam,że to mało realne.
                  Spędzam tu już drugi dzień, więc postanowiłam wyjść i pozwiedzać okolicę. Zabrałam telefon, słuchawki i byłam gotowa. Po godzinie zwiedzania, błądziłam ulicami Londynu w poszukiwaniu kawiarni. W słuchawkach rozbrzmiewała piosenka "What makes you beautiful" mojego ulubionego zespołu. Odpisywałam właśnie przyjaciółce na sms'a, nucąc refren piosenki, gdy nagle na kogoś wpadłam. Gdy uniosłam głowę,by ujrzeć osobę,w którą uderzyłam -zaniemówiłam- . Dosłownie kilka centymetrów przede mną stała piątka chłopaków. I to nie zwyczajnych... Byli moim całym życiem, świata po za nimi nie widziałam..
Pierwszy z nich - zielone oczy, słodkie dołeczki z burzą loków na głowie,
Drugi - piękne, czekoladowe oczy i dość spora liczba tatuaży,
Trzeci - wysoki brunet , w bluzce w paski i szelkach,
Czwarty - brunet , o brązowych oczach , w których widać było ,że ma dobre serce:)
Piąty zaś - niebieskooki blondyn, o najpiękniejszym uśmiechu na świecie.
Tak, byli to moi idole...
Zmieszałam się i zaczęłam przepraszać za moją nieuwagę, tłumaczyłam,że szukałam kawiarni , jestem turystką i nie bardzo znam okolicę.. Okazało się,że chłopcy też właśnie wybierali się do jakiejś, tak wyszło,że spędziłam dzień z One Direction. Dali mi autografy, zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia. Było bardzo zabawnie. Przysięgliśmy sobie,że na pewno powtórzymy kiedyś to spotkanie.
                Wróciłam do hotelu i wtedy dopiero dotarło do mnie jak spędziłam dzień i z kim. To było niesamowite. Nie zapomnę tego do końca życia. Doszłam do wniosku,że częściej muszę wpadać na ludzi.:)

   
"Nigdy nie przestawaj wierzyć, marzenia się spełniają,nawet te które są dla Ciebie niemożliwe.."


MAM NADZIEJĘ,ŻE JAKOŚ WYSZŁO:d 

piątek, 28 lutego 2014

Hey Wam .. Na tym oto blogu, będę pisała imagny, bohaterami ich będą.. UWAGA ! UWAGA !
One Direction :)
ZAPRASZAM :*